Pierwsze pytanie, które zadałem @elonmusk: Jaki jest sens wysyłania GPU w kosmos? Cała idea za orbitalnymi centrami danych polega na tym, że jeśli koszty startów będą nadal spadać, stanie się tańsze umieszczanie GPU na orbicie niż budowanie elektrowni na Ziemi. Problem z tym argumentem polega na tym, że energia stanowi tylko około 15% całkowitych kosztów życia centrum danych. Same chipy to około 70%. A i tak musisz je wysłać w kosmos! Elon ciągle wracał do jednego punktu: Po prostu nie będzie fizycznie możliwe zwiększenie produkcji energii do skali potrzebnej dla AI na Ziemi. Ciągle wskazywał na wąskie gardła, z którymi już się spotkaliśmy na Ziemi: Nie możesz podłączyć się do sieci - kolejki do interkonektów są zbyt długie. Nie możesz produkować energii samodzielnie z gazu ziemnego - czas realizacji turbin sięga 2030 roku. Nie możesz korzystać z energii słonecznej na Ziemi, z powodu pozwoleń i ceł. Aby miało to sens ekonomiczny, wszystkie poniższe warunki musiałyby być spełnione: - Produkcja energii na Ziemi osiąga sufit, lub popyt na AI przewyższa każdą opcję na Ziemi (dla kontekstu, 1 TW energii słonecznej to tylko 1% powierzchni lądowej USA, a AI obecnie zużywa tylko około 20 GW globalnie). - Produkcja chipów rośnie szybciej niż produkcja energii (ponieważ Elon buduje TeraFab). Byłoby zaskakujące, gdyby budowa i umieszczanie paneli słonecznych okazało się trudniejsze niż skalowanie produkcji półprzewodników. - Starship osiąga tysiące startów rocznie. W tym świecie Elon wygrywa wyścig AI bezapelacyjnie. SpaceX jest jedynym podmiotem, który może startować na taką skalę. xAI miałoby nieograniczoną moc. Wszyscy inni będą musieli walczyć o interkonektory sieciowe i zamówienia na turbiny. A jeśli te 3 warunki nie zostaną spełnione? ...