Jeśli Prezydent Stanów Zjednoczonych zaprasza cię na SOTU lub do Białego Domu, idziesz. To dotyczy każdego Prezydenta. Nie odrzucasz jedynej w swoim rodzaju zaszczytnej okazji z powodu tego, co powiedzą jacyś psychicznie chorzy, stronniczy szaleńcy. Robisz to dla swojego kraju i swoich wnuków.