Chcę porozmawiać o mężczyznach i kobietach, którzy leczą się całkowicie sami. Bez terapeuty. Bez systemu wsparcia, który naprawdę rozumie. Nikt w ich fizycznym życiu nie ma zdolności, by unieść pełny ciężar tego, co noszą. Tylko oni. Czytając Twittera o północy. Zapisując posty, do których wrócą o 3:00. Odbudowując siebie, używając wszystkiego, co mogą znaleźć w ciemności. Jeśli to ty, chcę, żebyś wiedział, że to, co robisz, jest jednym z najbardziej niezwykłych aktów miłości do samego siebie, jakie kiedykolwiek widziałem. Pojawiłeś się dla siebie, gdy nikt inny tego nie zrobił. Nie przestałeś szukać, gdy szukanie było najtrudniejszą rzeczą. Wybierałeś rozwój w dniach, kiedy przetrwanie było już więcej niż wystarczające. Ta strona jest specjalnie dla ciebie. Nie jesteś już w tym sam. Zostaw serce poniżej, jeśli jesteś jednym z nich. Chcę zobaczyć, ile nas jest.